gry online Wataha Srebrzystej Pełni: grudnia 2015 gry online

środa, 30 grudnia 2015

Od Aidy CD Izaya

Oprowadzić. Tego mi jeszcze do szczęścia brakowało. -No dobra. Mogę was oprowadzić.- zgodziłam się. Izaya kiwnął głową. -Zostań tu przez chwilę- poprosił siostrę. Ruszyłam. W sumie nie oglądałam się za siebie. Jego sprawa czy nadąża czy nie. 
 -Tu jest jaskinia. Z początku spaliśmy tu wszyscy ale ci którzy zmieniają się w ludzi pobudowali domki. Tu mamy takie główne miejsce spotkań. Ognisko i tak dalej- mówiłam w dość szybkim tempie. 
-Co tak pędzisz?- spytał Izaya. 
-Mam swoje powody. Tamtędy jest skrót do miasta a tamtędy nad Krwawą Rzekę. Tu po prawej jest las w którym polujemy. Rzeka po lewej a w lesie jest kilka jezior.- wymieniałam nieco wolniej. Izaya kiwał głową i się uśmiechał. Ciekawe czemu. 
 -W tym domku mieszka Hektor, w tym Indian, a w tym do niedawna ja.- stwierdziłam idąc dalej. -Do niedawna?- zaciekawił się Izaya. 
-Tak. Urodziłam dzieci i potrzebujemy więcej miejsca- powiedziałam. 
-Wy, czyli kto?- dalej wypytywał nowy. 
-Ja, moje dzieci i mój mąż.- odpowiedziałam wyraźnie zniecierpliwiona. Izaya słysząc ton mojego głosu zamilkł na chwilę po czym oświadczył: 
-Chętnie poznam twojego męża.
-Poczekaj tu chwilę- poprosiłam.
Udałam się na skraj lasu i zawołałam męża. Telepatycznie zapytał po co, a ja odpowiedziałam że nowy członek watahy, Izaya chętnie go pozna. Po chwili Shizuo pojawił się niosąc drzewo. -Izaya kun....-wycedził 

{Izaya. (Wybacz że tak późno)}

wtorek, 29 grudnia 2015

Od Indiana

Pada, pada, pada.... i pada. Pogoda wręcz do mnie idealna, ciemno, ponuro. Siedze na skraju jaskini patrząc w dal, co chwila czuć krople deszczu na pysku. Patrze i siedze jakbym na coś czekał, a czekam? Nie wiem. Nie chce mi się nic robić, ale postanowiłem nie zaniedbywać swoich obowiązków, wyszedłem i ruszyłem sprawdzać tereny watahy, a po drodze zjadłem jakieś zwierze szukające schronienia. Snułem się po ziemi ociężale, jakby było słońce skakałbym po koronach drzew łapiąc chwile wolności. Nagle coś zaszumiało w krzakach, przybrałem pozycje bojową wystawiając kły i warcząc - Wyjdź! - warknąłem 

 {Ktoś?}

niedziela, 13 grudnia 2015

Od Izaya Cd Aidy

- Co nas tu sprowadza? - powtórzyłem pytanie - Robimy sobie wakacje, a no i nie chce mi się wracać do miasta... - powiedziałem rozbawionym tonem
 Zauważyłem już wcześniej, że Aida była nieufna. Nie dziwię się jej. No a chociaż... co mi tam. Spojrzałem na Kitsune, a następnie na Aide.
- Mam pytanie... - zaczęła Kits
 Aida spojrzała na nią.
- Mieszkasz w mieście? - dokończyła pytanie
 Wadera nie odpowiedziała. Eh... jaka rozmowna... Nagle zobaczyłem jakiegoś wilka biegnącego w naszym kierunku. Aida zmieniła swoją postać, poszedłem za jej przykładem i także zmieniłem się w wilka.
- Cześć Aida - powiedziała wadera
- Witaj Alfo - odpowiedziała Aida
- To te wilki? - Alfa spojrzała na nas
- Tak... - mruknęła potwierdzająco wadera
- Jestem Izaya, to jest moja siostra Kitsune - postanowiłem się odezwać
- Rozumiem, ja nazywam się Destiny - powiedziała Alfa - Możecie dołączyć, Aida was oprowadzi -
 - Dziękujemy - uśmiechnąłem się
Kiedy Alfa odeszła, Aida zaczęła iść w jakąś stronę.
- Hej, miałaś nas oprowadzić - zaśmiałem się zrównując się z nią
- Chyba Ciebie Izaya - powiedziała Kitsune - Sama sprawdzę tereny, znajdziemy się później -
 - Oki - powiedziałem
 Kitsune zmieniła się w pegaza i po chwili znikła nam z oczu.
- To gdzie idziemy najpierw? - spojrzałem na waderę

(Aida?)

niedziela, 6 grudnia 2015

Od Aidy CD Izaya

-Wiesz.... Jestem tu tylko szamanką. Nie mogę decydować o takich rzeczach. Musiałabym porozmawiać z Alfą.-powiedzialłam i spojrzałam na tę dwójkę. Dobrze myślałam. Ludzie.
-Nie zostawię was samych. Nie ufam wam-stwierdziłam po czym wyjęłam z torby papier i ołówek, nakreśliłam parę słów po czym gwizdnęłam. Z rzeki wybiegł wodny wilk. Podałam mu papier, a on pobiegł w sobie tylko znanym kierunku.
-Wysłałam go z wiadomością do Alfy, powinien za chwilę wrócić.
Izaya kiwnął głową po czym gestem zaproponował, byśmy usiedli. Kiwnęłam przecząco głową i chwyciłam za łuk za plecami tak na wszelki wypadek. Patrzyłam na nich, śledząc każdy ruch. Nie ufałam im.
-Co was tu sprowadziło?- zapytałam.
{Izaya }

Powitajmy maga złej magii - Haru!

Imię: Haru
Reszta formularza tu - *KLIK*

sobota, 5 grudnia 2015

Od Izaya do Aidy CD

No fajnie, zostaliśmy złapani w jakąś głupią wodną pułapkę. Smutne nie? Jeszcze nas zostawiono!
- Kits... Co robimy? Poczekamy aż panienka wróci? - spojrzałem na siostrę - Chcesz dołączyć do tej watahy? -
- Czekamy - trzepnęła mnie po głowie - uspokój się Izaya... Co do watahy, jak chcesz -
Po jakimś czasie wadera wróciła. To takie wkurzające... też mogła się zmieniać w człowieka~
- Opowiedz mi o sobie Izaya... - powiedziała na wstępie
- A co chcesz wiedzieć~? Może to, że moim i Kits żywiołem jest Zima? - zaśmiałem się po czym zamroziłem kopułę a Kitsune ją rozbiła. Zamieniliśmy się w ludzi. Wyglądaliśmy prawie tak samo.
- Teraz powinno się nam swobodniej rozmawiać - Uśmiechnąłem się pogodnie - Ja ci odpowiem na twoje pytanie a ty na nasze ok? -
Aida stała przez chwilę, później się zgodziła...
- Nazywam się Izaya Orihara, jestem Informatorem~ zgaduje, że twoje pytanie padło dlatego, że spotkałaś się z Eve - powiedziałem - To moja siostra Kitsune Orihara pomaga mi w pracy - wskazałem na Kits
- Skąd wiesz... - zaczęła Aida
- Jestem Informatorem~ - zaśmiałem się
- A teraz ty odpowiedz nam na nasze pytanie.. - mruknęła Kitsune
- Powiedz czy możemy dołączyć do Watahy Srebrzystej Pełni? - zapytałem

(Aida~?)