Szedłem sobie po ulicach miasta. Jak zwykle... dostałem kolejne zlecenie, ale coś czułem, że coś się stanie. Klient zachowywał sie dziwnie kiedy ze mną rozmawiał. Odrzuciłem te myśli.
- Hej, Kitsune! - zaśmiałem - Wiem, że tam jesteś jak chcesz iść ze mną to mogłaś powiedzieć -
- Eh... -zobaczyłem jak Kitsune wychodzi z cienia
Wyglądała dokładnie jak ja.
Tsa... Kitsune jest moją siostrą bliźniaczką. Uśmiechnąłem się.
- Chodźmy! - powiedziałem
Weszliśmy w jedną z bocznych ulic.
-Stać! - ktoś powiedział
Odwróciłem się do źródła głosu. Stał tam jakiś zamaskowany mężczyzna.
- Hejka ~ - zaśmiałem się wyjmujac nóż
Poczułem mocne uderzenie w głowę i zemdlałem.
~~~~~~~~~
Obudziłem się w lesie. Obok mnie leżała moja siostra.
- Kitsune obudź sie! - szturchnąłem dziewczynę
- Eh? Co się stało? - zapytała Kits
- Nie wiem.... - powiedziałem - Chodź musimy poszukać jakiegoś miejsca do spania... niedługo zapadnie noc... -
Heh... nie jesteśmy zwykłymi ludźmi.
Zamieniłem się w pegaza. Kitsune też to zrobiła. Wzbilismy się w powietrze. Zobaczyłem miasto.
- Nie wracamy tam... na razie.... Przydadzą nam sie wakacje~ - zaśmiałem się cicho
Po kilku godzinach lotu wyladowalismy przy jakimś jeziorze. Stanąłem obok siostry i zmieniliśmy się w wilki.
- No w końcu~ - zasmiala się Kitsune
Dołączyłem do niej i zaczęliśmy się śmiać. Po chiwli polozylismy się nad brzegiem i zaczelismy pić wodę. Nagle usłyszałem:
- Kim jesteście? -
Odwrocilismy się. Przed nami stał jakiś wilk.
- Nazywam się Kitsune, a to jest mój brat Izaya - powiedziała Kits
- Ja jestem....
(Ktoś? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz